O lękach na wesoło, recenzja książki "101 potworków"
Co dzieje się z ulubioną zabawką, kiedy nagle znika bez śladu? Być może wcale nie wpadła pod kanapę ale po prostu pożyczył ją sobie jakiś mały, uroczy potworek. Taką sugestią rozpoczyna się przygoda z książką „101 potworków i wszystko, co musisz o nich wiedzieć”.
To kolorowa historia, która zachwyci pomysłem, humorem i delikatnym podejściem do dziecięcych strachów.

Potworki, których absolutnie nie trzeba się bać
Potworki z tej książki zdecydowanie nie należą do stworzeń, przed którymi trzeba chować się pod kołdrą. Wręcz przeciwnie! Są trochę psotne, trochę nieporadne i zaskakująco podobne do naszych dzieci. Niestety nie mają własnych zabawek, dlatego czasami zdarza się tak, że pożyczają je od swoich małych współlokatorów. Uwielbiają też bawić się w berka i w chowanego, chodzą do szkoły, a rano - zupełnie tak, jak niejeden przedszkolak czy uczeń - niekoniecznie mają ochotę wstawać z łóżka. Jednocześnie potworki zachowują też swoje osobliwe zwyczaje, np. jedzą wyłącznie potrawy rozpoczynające się na literę „P”. Pączki? Proszę bardzo. Pizza? Jak najbardziej! A co z ciasteczkami czekoladowymi? No, tu można zrobić drobny wyjątek, w końcu kto potrafiłby się im oprzeć? 😊

Anatomia potworka i inne niezwykłości
Szczególnie ciekawym pomysłem jest pokazanie, jak zbudowany jest potworek i jak funkcjonuje jego organizm. Wszystko, co trafia do jego brzuszka, dżdżownice błyskawicznie zamieniają w kompost, który rozrzucany jest w ogródku. Dzięki temu kwiaty lepiej rosną, a dzieci dostają sporą porcję absurdalnego humoru. Takich zaskakujących pomysłów znajdziecie w książce jeszcze dużo, dużo więcej.

Dowcipem w te strachy, dowcipem!
Myślę, że nie przesadzę, jeśli powiem, że niemal każde dziecko przechodzi etap lęku przed potworami. Te mieszkają pod łóżkiem, czają się w ciemnościach albo ukrywają na strychu, i wydawać by się mogło, że tylko czekają na odpowiedni moment, żeby malucha nastraszyć.
Ta książka skutecznie jednak odbiera im całą grozę. Pokazuje, że potworki również mają swoje problemy, słabostki i całkiem zwyczajne potrzeby, przez co z przerażających stworów stają się całkiem urocze i zupełnie niestraszne. I właśnie w tym tkwi jej siła, w lekki i zabawny sposób oswaja dziecięce lęki i pokazuje, że czasem wystarczy spojrzeć na strach z przymrużeniem oka, żeby przestał być taki straszny.

Kolorowe potworki spod łóżka
Na uwagę zasługują także kolorowe, pełne szczegółów ilustracje. Całość jest lekka i bardzo zachęcająca do wspólnego czytania. Szczególnie uroczy jest potworkowy sposób na poprawianie komuś humoru: serdeczny uśmiech, odrobina czekoladowego ciasteczka i delikatne drapanie po pleckach. Proste, a może zadziałać również poza światem potworków! Z perspektywy mamy muszę przyznać, że „101 potworków...” to rozkoszna książka, która bawi, pobudza wyobraźnię i pomaga spojrzeć na dziecięce lęki z zupełnie innej perspektywy. Mały czytelnik szybko się zorientuje, że potwór spod łóżka wcale nie planuje niczego strasznego i – jeśli rzeczywiście tam jest - to po prostu przyszedł pożyczyć jakąś zabawkę.
"101 potworków i wszystko, co musisz o nich wiedzieć"
Tekst" Ruby van der Bogen
Ilustracje: Alexandra Hełm
Tłumaczenie: Magdalena Kaczmarek
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Wiek: 3+





Komentarze