Między Halloween, a Bożym Narodzeniem - recenzja książki „Gryzelda i świąteczny duszek”
To jest książka idealna na teraz, bo trochę jeszcze zahacza o te wszystkie okołohalloweenowe strachy ale też przygotowuje na nadejście świąt Bożego Narodzenia. „Gryzelda i świąteczny duszek” Roberta Scheffnera fantastycznie łączy te dwa światy, oferując młodym czytelnikom humor, ciepło i świąteczną magię.

Czarownica, która miała inne plany na czarowanie
Mała Gryzelda obchodzi właśnie swoje 105. urodziny, a to oznacza wyjątkowy prezent – pierwszą różdżkę! Dziewczynka nie może się doczekać, kiedy wreszcie zacznie rzucać paskudne zaklęcia i udowodni wszystkim, że jest prawdziwą czarownicą. Można sobie wyobrazić jej ekscytację, kiedy nadchodzi wielki dzień, a zgromadzeni goście z niecierpliwością czekają na pierwszy pokaz magicznych umiejętności.
Tyle że rzeczywistość okazuje się zupełnie inna niż wyobrażenia Gryzeldy: zamiast mrocznych czarów, straszliwych zaklęć i atmosfery grozy z różdżki zaczyna wydobywać się… magia świąt! Płatki śniegu, kolorowe skarpety, dzwoneczki i wszystko to, co kojarzy się z najpiękniejszym okresem w roku.
Trudno o większe rozczarowanie dla kogoś, kto marzył o karierze postrachu okolicy! Czy taka magia przystoi prawdziwej czarownicy? Na szczęście z pomocą przybywa świąteczny duszek, który pomaga Gryzeldzie zrozumieć, że otrzymany dar jest znacznie wspanialszy, niż początkowo sądziła.
Nie taka czarownica straszna,
jak ją malują
„Gryzelda i świąteczny duszek” to absolutnie urocza, pomysłowa i fantastycznie zilustrowana opowieść. Robert Scheffner stworzył historię, która bawi, zaskakuje i stopniowo wprowadza czytelnika w bożonarodzeniowy nastrój, nie rezygnując przy tym z odrobiny przekory i strachów.
Pod warstwą magicznej przygody kryje się również ważne przesłanie. Książka przypomina, że nie musimy być tacy jak wszyscy, żeby być wyjątkowi. Czasami to właśnie cechy, które początkowo wydają nam się niepasujące do otoczenia, okazują się naszym największym atutem. Gryzelda przekonuje się, że nie trzeba straszyć i rzucać okropnych zaklęć, aby posiadać prawdziwie niezwykłą moc.
To świetna propozycja dla dzieci od trzeciego roku życia, szczególnie jeśli szukacie lektury, która pomoże łagodnie przejść od halloweenowych opowieści do świątecznego czytania.






Komentarze